niedziela, 15 maja 2016

002. Filologia germańska na Uniwersytecie Wrocławskim

Cześć!

Pewnie większość z Was ma już matury za sobą i rozpoczęliście wakacje, jednak ci, którzy chcą kształcić się dalej, jeszcze przez jakiś czas będą żyć w stresie aż do wyników matur. Cały czas pozostaje pytanie: Czy dostanę się na wymarzone studia? 

Dziś chciałabym opisać kierunek, na który ja się wybrałam. Był to mój drugi wybór. Dostałam się i studiuję filologię germańską na Uniwersytecie Wrocławskim.



Od dwóch lat realizowane są dwie ścieżki: A - dla bardziej zaawansowanych językowo oraz B - dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z językiem niemieckim lub są mniej zaawansowani. 
Od tego, na którą ścieżkę się trafi, decyduje poziom zdawany na maturze (z tego co się zorientowałam). Miały być początkowo testy kwalifikacyjne do grup, ale nic takiego nie miało miejsca. Jedyny test co Was czeka, jeśli wybieracie się na ten kierunek to test z języka obcego.

Wybierając się na te studia, musicie wziąć pod uwagę fakt, że to nie jest kurs językowy. Jeśli chcecie się nauczyć tylko języka - wybierzcie jakiś porządny kurs. Na tym kierunku jest dużo według mnie całkiem niepotrzebnych zajęć i to nie jest tylko moje zdanie. Plan zajęć w porównaniu do innych studiów jest naprawdę bardzo "zawalony", na I roku narzucony z góry, gdzie nie ma opcji, żeby nie było tzw. okienek w ciągu dnia, natomiast na II i III roku studenci sami ustalają sobie plan. Z jednej strony jest to dobre rozwiązanie, ale z drugiej... jest to walka między nami - studentami. Kto pierwszy ten lepszy. Macie jednak szansę uniknąć wówczas zajęć z prowadzącymi, których TRZEBA unikać, jeżeli oczywiście będziecie szybsi od innych. Wszystko odbywa się przez internet.

Jeśli chodzi o prowadzących, jest to bardzo ważny aspekt. Nie wiem jak na innych kierunkach, ale tutaj większość prowadzących jest wyjątkowo zbyt mało rozluźniona, żeby nie nazwać tego po imieniu. Są też tacy, którzy muszą sprawdzać rodzajniki w słowniku i to nie jeden czy dwa przez semestr, ale na każdych zajęciach. Przez pierwszy rok będziecie mieli już rozeznanie mniej więcej kogo unikać, a kogo "się trzymać". 

Egzaminy na pierwszym roku to zderzenie ze studencką rzeczywistością, ale nie ma co panikować, jest to do przejścia. Nie będę prawić kazań, żeby nie zostawiać nauki na ostatnią chwilę, bo sama tak robię. Tak już po prostu jest :D. Ale dacie radę. 

Jak już wspomniałam filologia germańska to nie tylko praktyczna nauka języka niemieckiego, ale też językoznawstwo, historia literatury, kulturoznawstwo (historia, polityka, geografia Niemiec oraz krajów niemieckojęzycznych), łacina. Uwaga, są lektury.

Pytanie rangi największej: Czy po tym kierunku jest praca? Tak! I to jest najbardziej motywujące, by go skończyć, bo bywają różne momenty. Wystarczy otworzyć sobie OLX i przeglądnąć kilka stron :).

Jestem do dyspozycji -  jeśli macie jakieś pytania dotyczące studiów, napiszcie w komentarzu swojego maila, a ja się do Was odezwę! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz